Przejdz do tresci
Reklama
- Udało się razem zrobić ważną, dobrą rzecz - mówi Barbara Glinkowska

- Udało się razem zrobić ważną, dobrą rzecz - mówi Barbara Glinkowska

·

Rozmowa z Barbarą Glinkowską i dr Anną Bober-Tubaj o wystawie i publikacji z okazji 75-lecia Spółdzielni Rękodzieła Artystycznego „Ceramika Artystyczna”.

Reklama

Bernard Łętowski: Od czasu Bolesławieckiego Święta Ceramiki zapraszacie na nową, bardzo interesującą wystawę. Oferujecie też znakomicie uzupełniającą i poszerzającą tę wystawę publikację. Zacznijmy od tej drugiej.

Anna Bober-Tubaj:
Jesteśmy dumni z tego wydawnictwa. Udało nam się zbudować znakomity zespół  składający się z niemal 30 osób, pracowników Muzeum i Spółdzielni, ale także mocny zespół zajmujący się składem publikacji, projektem i zdjęciami. Z drugiej strony, merytorycznej i czysto naukowej: udało się bardzo mocno poszerzyć wiedzę dotyczącą początków spółdzielni i jej wkładu w polski design w latach 50. i 60.

Trzeba sobie uświadomić, że to, co powstawało w Bolesławcu dorównywało wówczas najlepszym produktom PRL-u. Wtedy bardzo wiele działo się w polskim designie i Bolesławiec był tu ważnym ośrodkiem.

Barbara Glinkowska:

Pokazaliśmy też prace 26 projektantek i projektantów, którzy dzisiaj tworzą wzornictwo „Ceramiki Artystycznej”. To dobitnie pokazuje, że to nie jest plon pracy jednej osoby, jednego organu, tylko dużego zespołu. Do tego dochodzą oczywiście ludzie zatrudnieni w produkcji i powielający te projekty, z których słynie Spółdzielnia. To oni tworzą nową jakość.

Mówicie o roli „Ceramiki Artystycznej” w latach 50. i 60. i o wyjątkowości tego designu. A jak jest dziś? Też jest to coś zgodnego z najlepszymi trendami?

Anna Bober-Tubaj: Wzornictwo Spółdzielni jest świetnym przykładem tego, jak połączyć tradycję z współczesnym designem. Oferta jest bardzo szeroka, wiadomo że jest przygotowywana dla różnych klientów z różnych rynków. Jeśli popatrzymy na klienta, który jest bardzo wymagający, szuka rzeczy bardzo wyrafinowanych, opartych na najnowszych trendach, on również znajdzie coś dla siebie. 

Barbara Glinkowska: To jest dobry moment, żeby wspomnieć, że to nie są tylko dekoracje stempelkowe, ale to są również unikaty, superunikaty, edycje limitowane. I można znaleźć wśród nich zupełnie wyjątkowe produkty. 

Anna Bober-Tubaj: To nie jest tylko nasze subiektywne odczucie, ale nawet na przestrzeni ostatnich kilku lat wielokrotnie Spółdzielnia i jej projektanci otrzymywali nagrody Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie, co jest wyznacznikiem tego, że jej projektanci plasują się w czołówce projektantów polskich. To są niezmiernie ważne nagrody, a projektanci mają ich wiele. Niektórzy, jak okazało się w trakcie przygotowywania albumu j i jest przykładem ich skromności, sami nie wiedzieli, ile mają tych nagród!

Czego nowego dowie się z Waszej publikacji miłośnik bolesławieckiej ceramiki?

Anna Bober-Tubaj: Po raz pierwszy pochyliliśmy się z całym zespołem nad ostatnimi dekadami dziejów Spółdzielni, których nikt do tej pory nie opracowywał.
Dla nas fascynujące było to, że choć śledzimy na bieżąco to, co dzieje się w bolesławieckiej ceramice, kiedy się zagłębiliśmy w temat, to zrobiło się jeszcze bardziej imponujące. Wydaje nam się, że dużo wiemy, ale kiedy te wiedzę zbierzemy w całość, ta świadomość bogactwa dociera z pełną mocą. 

Zdjecie - Miasto Ceramiki Boleslawiec Jedna z prezentowanych na wystawie prac Wandy Matus.

Czytelnicy kochają ciekawostki, które zachęcają ich do takich lektur...

Anna Bober-Tubaj: To nie tylko lektura, to także album. To mnóstwo do tej pory niepublikowanych zdjęć archiwalnych, fotografii produktów i pracowników. To także wielkie spektrum współczesnej produkcji, współczesnych wyrobów. 

Barbara Glinkowska: Dla mnie bardzo interesujące było to, że w projektowaniu ceramiki artystycznej w Spółdzielni biorą udział mężczyźni i że głównym projektantem jest mężczyzna. To Mariusz Ochocki, wśród projektantów są też panowie Jacek Chyła i Paweł Jarczyński. Panowie doskonale łączą swoją pracę z pracami dość sfeminizowanego zespołu i wciąż oferują nową jakość. Tworzą równoprawnie z całym zespołem.
Co więcej, pan Chyła, podobnie jak pan Ochocki, znaleźli się wśród siedmiu osób, odznaczonych przez Ministerstwo Kultury odznaką Zasłużony dla kultury polskiej, a pracuje w „Ceramice Artystycznej” od lat 80.
 
Niektórzy z tych ludzi zaczynali w administracji albo w działach technicznych i odkryto ich pasję, talent, zdobywali doświadczenia i zostali autonomicznymi projektantami kolejnych dekoracji. Dla mnie to było bardzo ważne. 

Anna Bober-Tubaj: We Włoszech na przykład bardzo często przy ceramice pracują mężczyźni.
U nas głównie kobiety, to jest dość ciekawe... 

Może to po prostu jest produkt głównie dla kobiet?

Barbara Glinkowska: Może my częściej decydujemy o tym, co kupujemy do domu, ale korzystają z tego również mężczyźni.

Anna Bober-Tubaj: Znamy wielu mężczyzn zafascynowanych ceramiką bolesławiecką

Jubileusz to z jednej strony uhonorowanie jednego z najważniejszych producentów ceramiki z Bolesławca. Z drugiej - event promocyjny firmy. Czy organizacja takich wydarzeń powinna być rolą Muzeum Ceramiki?

Anna Bober-Tubaj: Tak, nie mam wątpliwości, że tak. Rolą muzeum jest chronienie dziedzictwa, a tym niewątpliwie najcenniejszym dla Bolesławca, jest właśnie ceramika. Jest to moment, w którym możemy stworzyć kolejny etap zapisywania, utrwalania tej historii, znaleźć czas na badania i tworzenie zapisu dla przyszłych pokoleń. Ale też dzięki współpracy z zakładami, bo producent nie płaci nam za to przedsięwzięcie, wzbogacamy nasze zbiory o wybrane przez nas kolekcje wyrobów tego zakładu. 
Doceniamy również w tej publikacji ludzi, którzy może nie są absolwentami Akademii Sztuk Pięknych i słynnymi projektantami, ale tworzyli znakomite rzeczy i zasługują na swoje miejsce w historii bolesławieckiej ceramiki.

Robiliśmy już jubileusz Manufaktury, na przyszły rok planujemy jubileusz Zakładów Ceramicznych „Bolesławiec” i jeśli jakiś inny zakład byłby tym zainteresowany, to też chętnie pomożemy.

Zdjecie - Miasto Ceramiki Boleslawiec Praca Wandy Matus.

Czyli nie bierzecie za takie działania pieniędzy, ale dostajecie produkty?

Anna Bober-Tubaj: Zamiast wynagrodzenia do muzeum trafiają kolekcje wybranych wyrobów, które prezentujemy na wystawach w kraju i zagranicą. I -oczywiście - zakład pokrywa koszty związane z organizacją jubileuszu. Taka współpraca z firmami ceramicznymi trwa od dawna, przykładem może być organizowana co trzy lata wystawa, do której zapraszamy wszystkie firmy produkujące ceramikę bolesławiecką.
   Przy okazji pracy nad katalogiem i organizacją wystawy udało nam się też poszerzyć także kolekcję wyrobów „Ceramiki Artystycznej” z najstarszego okresu jej istnienia. 

Jak?

Anna Bober-Tubaj: Zrobiliśmy zakupy w Desie, u kolekcjonerów, ale też na popularnych portalach aukcyjnych. Wzbogaciliśmy zbiory o kilkadziesiąt eksponatów, można je zobaczyć na tej wystawie.

Najciekawsze eksponaty na tej wystawie, to?

Barbara Glinkowska: To jest bardzo trudne pytanie. Nie wiemy, co wybrać z tej wielości wzorów i kształtów. Ja bym stawiała na dekoracje pani Wandy Matus, które tworzyła w latach 80. na formach własnych i projektowanych przez pana Bronisława Wolanina. Mikrokosmosy dekoracji, piękne i oryginalne unikaty. Dla mnie osobiście to jedne z najpiękniejszych prac na tej ekspozycji. 

Po przygotowaniu albumu, jubileuszu i wystawy jesteście z siebie zadowolone?

Anna Bober-Tubaj: Nie z siebie, z publikacji i z wystawy. Jako zespół włożyliśmy w to mnóstwo energii, czasu i serca. Ale ocenę wartości wystawy i publikacji zostawmy odbiorcom. 

Kosztowało Was to pół roku pracy, długo trwały przygotowania…

Anna Bober-Tubaj: Nie, krótko, Jak na publikację i wystawę oraz objęcie 75 lat działalności firmy, to naprawdę było krótko. Praca była bardzo intensywna. I nasza, i pracowników Spółdzielni. To był wspaniały poziom zaangażowania z obu stron.

Barbara Glinkowska: To była prawdziwa współpraca. Nie udźwignęlibyśmy tego, gdyby nie znakomite zaangażowanie z tamtej strony. Będziemy te współpracę długo i dobrze wspominać. Udało się razem zrobić ważną, dobrą rzecz. I dla osób stąd, i dla wielbicieli ceramiki.

Wernisaż i gala jubileuszowa były ogromnym sukcesem frekwencyjnym. Spółdzielnia przygotowała prezenty dla ponad pół tysiąca ludzi. Przybyło ich około 800. To była najliczniejsza uroczystość od dnia otwarcia nowej siedziby Muzeum Ceramiki. 

Anna Bober-Tubaj: To skutek wyjątkowości wieczoru i święta dla pracowników Spółdzielni. Przyszło ich bardzo wielu, także byłych pracowników, emerytów, ludzi którzy mieli swój wkład w historię firmy. Dużą część gości stanowili ludzie naprawdę interesujący się ceramiką, kontrahenci, krytycy designu i sztuki. No i oczywiście mnóstwo turystów z Bolesławieckiego Święta Ceramiki. Dziękujemy wszystkim, którzy przybyli tego dnia do Muzeum Ceramiki i wciąż odwiedzają nas i tę wystawę. Cieszy nas każdy odwiedzający Muzeum i zainteresowany efektami naszej pracy.

O WYSTAWIE:

Wystawa jest retrospekcją, która prezentuje wyroby ceramiczne powstałe w okresie 1950-2025. Oś wystawy stanowią projekty kolejnych kierowników artystycznych: I. Zdrzałki, A. Szurmińskiej-Krępowej, A. Różańskiej-Baranowicz, B. Wolanina, W. Matus oraz M. Ochockiego. Przegląd pierwszych dwóch dekad produkcji dopełniają naczynia autorstwa m. in. H. Draczyńskiej, A. Dnia, A. Trzaski, S. Barnasia, Z. Pietrzakowskiego, S. Chierowskiego, K. Cybińskiej czy B. Kiziorka. Różnorodność form i wspaniałych szkliw zaciekowych autorstwa K. Piątkowskiego - absolwenta bolesławieckiej przedwojennej Zawodowej Szkoły Ceramicznej, stanowi wspaniały przykład wzornictwa ery New Look. 

Zdjecie - Miasto Ceramiki Boleslawiec

Projekty ceramiki naczyniowej tego okresu dopełniają przykłady plastyki figuralnej autorstwa I. Dróżdż-Hyży oraz B. Romanowskiego.  Projekty z lat 70. i 80. reprezentowane są przez formy B. Wolanina w szkliwach A. Skowrońskiego, wspaniałych kwiatowych i abstrakcyjnych malaturach W. Matus oraz coraz śmielej goszczących na bolesławieckiej kamionce dekoracjach stempelkowych, które w l. 90. zdominowały lokalną produkcję.
Na ekspozycji znajdziecie również prace obecnego kierownika artystycznego M. Ochockiego oraz dekoracje głównych projektantek “Ceramiki Artystycznej”: M. Starzyk, T. Liany i K. Śliwińskiej. Są wśród nich wzory produkcyjne oraz wspaniałe malatury z dekoracji limitowanych i unikatowych. 

Szczególne miejsce zajmuje stale poszerzana kolekcja Blue Edition.

Wystawa będzie dostępna dla zwiedzających do końca października 2025 r.

Kuratorki wystawy: Barbara Glinkowska, Barbara Bednarowicz, Anna Bober-Tubaj

O KATALOGU:

Powstały z okazji jubileuszu 75-lecia działalności i wydany w nakładzie 1200 egzemplarzy katalog wystawy, stanowi zapis pracy kilku pokoleń osób zatrudnionych w spółdzielni - artystów, projektantów, technologów, rzemieślników, laborantów i pracowników administracji. Losy spółdzielni, to przede wszystkim historia ludzi, ich kreatywności, dokonań i osiągnięć. Poczynając od rozpoczęcia działalności w trudnych powojennych latach 50., poprzez skokowy rozwój technologiczny zakładu w latach 80., dostosowanie się do nowych warunków rynkowych po przełomie lat 80. i 90., po światową sławę, jaką obecnie cieszą się produkty „Ceramiki Artystycznej”. Katalog stanowi swoisty hołd złożony wszystkim, którzy stali i stoją za kolejnymi sukcesami zakładu.

Zdjecie - Miasto Ceramiki Boleslawiec Katalog wystawy. fotografia: Muzeum Ceramiki w Bolesławcu.

Obszerna, 288-stronicowa publikacja, wydana przez Muzeum Ceramiki pod redakcją dr A. Bober-Tubaj i B. Glinkowskiej, składa się z trzech części, poprzedzonych wstępami prezes H. Smoleńskiej, dr B. Banaś, K. Jasiołek i redaktorek opracowania. Pierwszy rozdział publikacji – kalendarium lat 1950-2025 – to chronologiczny zapis najważniejszych wydarzeń, zmian i osiągnięć, które złożyły się na dynamiczny rozwój i pozycję, jaką spółdzielnia zajmuje dziś w kraju i za granicą. Z opisu i zdjęć archiwalnych wyłania się obraz firmy, której produkty nie tylko odzwierciedlały trendy rodzimego designu, ale również wpisywały się w światowe nurty wzornictwa. Było to możliwe dzięki pracy wielu artystów, którzy związali swoje życie zawodowe ze spółdzielnią lub współpracowali z nią, projektując kolejne formy wdrażane do produkcji, w różnych okresach jej działalności.   

Zdjecie - Miasto Ceramiki Boleslawiec

Kolejna część to portrety ważnych postaci związanych z działalnością spółdzielni – ukazuje sylwetki osób, które nadały „Ceramice Artystycznej” jej niepowtarzalny charakter wzorniczy. Szczególne miejsce zajmują tu kolejni kierownicy artystyczni, których idee i koncepcje na przestrzeni kolejnych lat kształtowały tożsamość zakładu. Od I. Zdrzałki, przez A. Szurmińską-Krępową, A. Różańską-Baranowicz, B. Wolanina, W. Matus,  po M. Ochockiego – każdy z nich wniósł swój wkład w rozwój bolesławieckiej ceramiki. 

W osobnym podrozdziale przedstawiono biogramy głównych projektantek zakładu: T. Liany, M. Starzyk oraz K. Śliwińskiej. Dzięki ścisłej współpracy osób projektujących formy naczyń oraz dekoracje powstają oryginalne produkty, które układają się w kolejne serie i edycje, powiązane ze sobą motywem zdobniczym a czasem tylko kolorem dekoru. Ten zespół ludzi dba o wysoki poziom artystyczny produktów i każdego roku przygotowuje nowe sezonowe dekoracje. Opracowane przez projektantów pomysły przenoszone są na biskwit w malarniach. Grono kolejnych 23 opisanych w publikacji osób projektuje i wykonuje wzory standardowe, unikatowe i limitowane, są to: A. Pasierbiewicz, J. Chyła, M. Ciszewska, B. Fidelus, M. Iwicka, E. Karbownik, J. Okraska, J. Pałka, K. Deptuła, I. Mączka, Z. Spychalska, L. Lenkiewicz, D. Jakubowska, T. Andrukiewicz, H. Kędzierska, B. Makieła, T. Nakonieczna, W. Cebrowska, P. Jarczyński, E. Gałka, A. Baszczyj, M. Matejewicz oraz E. Rudzik. Ich praca, bazująca na ręcznym zdobieniu metodą stempelkową oraz malaturą wykonywaną pędzlami, to istota bolesławieckiego zdobnictwa. 

W następnym podrozdziale wspomniano projektantów plastyki figuralnej – artystów, którzy glinie nadawali nie tylko formę użytkową, ale też rzeźbiarską, figuratywną, artystyczną. Począwszy od zwierzyńca I. Dróżdż-Hyży, sielskie sceny rodzajowe B. Romanowskiego, po współczesne stylizowane figurki E. Grosseovej, A. Malickiej-Zamorskiej, M. Ochockiego. Ostatni z wymienionych, obecny kierownik artystyczny zakładu, projektuje nie tylko figurki, lampiony czy kominki ale także naczynia o formach zoo- i antropomorficznych, które dopełniają ofertę spółdzielni. 

Zamieszczony na końcu tomu aktualny wykaz pracowników to wyraz uznania dla wszystkich osób, które dziś współtworzą jej codzienność - kontynuując i rozwijając dziedzictwo pokoleń. Katalog zamyka spis literatury, która stanowi punkt odniesienia dla wszystkich chcących pogłębić temat - zarówno od strony historycznej, jak i artystycznej. Zawiera pozycje monograficzne, katalogi wystaw, artykuły ukazujące się w prasie oraz materiały dostępne w internecie. 

W pracę nad publikacją było zaangażowanych 26 osób – pracowników bolesławieckiego Muzeum Ceramiki i Spółdzielni Rękodzieła Artystycznego “Ceramika Artystyczna”. Wielkim atutem publikacji jest bogaty wybór fotografii, zarówno archiwalnych jak i współczesnych. W gronie autorów zdjęć znaleźli się m.in. znakomity fotografik Janusz Moniatowicz oraz związani ze spółdzielnią M. Ochocki i P. Jarczyński. Za skład odpowiadały Ewa Ogórek i Regina Chrześcijańska z jeleniogórskiej firmy Ad Rem.

Zainteresowanych zakupem katalogu zapraszamy do sklepu muzealnego zlokalizowanego w głównej siedzibie Muzeum, przy ul. Zgorzeleckiej 28/29 oraz do składania zamówień mailowo na adres - poczta@muzeum.boleslawiec.net
Cena publikacji 48 zł. W przypadku zamówień wysyłkowych doliczana jest opłata za przesyłkę.

Zdjecie - Miasto Ceramiki Boleslawiec Praca Wandy Matus.

Reklama